„Produkt Polski” nie zawsze znaczy polski

16 Stycznia 2017 liczba wyświetleń: 311

Od początku roku 2017 producenci artykułów rolno-spożywczych zyskali możliwość oznaczania swoich towarów nowym znakiem graficznym – „Produkt Polski”, który informuje o polskim pochodzeniu produktu. 

 

W świetle nowelizacji ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych – by dany produkt  mógł korzystać z oznaczenia „Produkt Polski”, musi powstać na terytorium naszego kraju, a dodatkowo ma być w przeważającej mierze wytworzony z polskich składników. W przypadku produktów przetworzonych, łączna masa składników pochodzących z importu nie może przekroczyć 25 proc. całości produktu. 

 

Oznacza to, że z logo „Produkt Polski” będą mogły korzystać także koncerny zagraniczne – pod warunkiem, że ich fabryki są zlokalizowane w naszym kraju. Z drugiej strony polska firma, która na przykład konfekcjonuje orzeszki ziemne lub wypala kawę, już z takiego oznaczenia skorzystać nie będzie mogła.

 

W przypadku mięsa oraz innych produktów pochodzenia zwierzęcego pojawia się dodatkowy wymóg. By posłużyć się oznaczeniem „Produkt Polski”, trzeba będzie potwierdzić, że mięso zostało pozyskane ze zwierząt urodzonych na terytorium Polski i których chów oraz ubój także odbyły się w kraju. 

 

Znak „Produkt Polski” został określony w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ma on kształt prostokąta podzielonego w poziomie na dwa równe prostokąty w kolorze białym i czerwonym i napisem „Produkt” oraz „Polski”.

 

Korzystanie ze znaku „Produkt Polski” jest dobrowolne. Używanie go nie wiąże się z żadną certyfikacją ani z dodatkowymi kosztami. Przedsiębiorca sam deklaruje, że jego wyrób spełnia wymagania ustawy i na własną odpowiedzialność może tego znaku używać. Jednakże kary za użycie znaku niezgodnie z nowym prawem mogą być naprawdę wysokie. Za nieuprawnione stosowanie znaku przedsiębiorca zapłaci nawet do 10 proc. swoich przychodów. Kontrole w zakresie znakowania ma prowadzić Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

 

Logo „Produkt polski” będzie bardzo ważną informacją dla polskich konsumentów, którzy chcą coraz więcej wiedzieć o miejscu skąd produkt pochodzi i z jakich surowców został wyprodukowany. Polacy będą mogli łatwiej podjąć decyzję przy sklepowej półce i zdecydować jaki produkt chcą kupić. Oznaczenie jest odpowiedzią na oczekiwania polskich konsumentów, którzy chcą znać skład kupowanych produktów i chcą kupować polskie wyroby.

 

* * *

 

Wydaje się jednak, że w potocznym przekonaniu hasło „produkt polski” oznacza przede wszystkim to, że polski jest zarówno skład produktu, jak i wytwórca produktu – a dokładniej kapitał, który przyczynił się do jego wytworzenia. Przy identyfikacji narodowej produktu pochodzenie kapitału ma nawet większe znaczenie niż pochodzenie składników, z których produkt został wytworzony. Przykładem, że tak właśnie jest, są marki samochodów – zagranicznych koncernów motoryzacyjnych – wytwarzanych na terytorium Polski, które przecież bez żadnej wątpliwości uchodzą za zagraniczne, mimo że pojazdy powstałe pod tymi markami są wytwarzane w Polsce. W powszechnym odbiorze fakt, że są one wytwarzane w Polsce, nie ma żadnego znaczenia dla narodowej identyfikacji ich marki.

 

Jednakże w odniesieniu do produktów spożywczych, sprzedawanych na rynku polskim, nasz ustawodawca zdecydował inaczej. Przyjął, że przy identyfikacji znaku „Produkt Polski” nie będzie miało znaczenia pochodzenie kapitału wytwórcy. Oznaczenie „Produkt Polski” dotyczyć będzie jedynie pochodzenia składników – co z pewnością promuje polskie terytorium, ale już nie zawsze samego producenta płodów rolnych, czy tym bardziej przedsiębiorstwo, które przetwarza te składniki w gotowy produkt…